Odrobinę odpowiedzialności. Z coraz większym zażenowaniem, ale i niepokojem przyglądam się trwającej od pewnego czasu próbie zbicia kapitału politycznego przez działaczy SLD na sprawie inwestycji koncernu Volkswagen w Polsce. Niezależną decyzją koncernu o zlokalizowaniu swej inwestycji w wielkopolskiej Wrześni działacze Sojuszu najpierw poczuli się „rozczarowani”, a następnie zażądali raportów i wyjaśnień od władz wszystkich szczebli od prezydenta Stargardu, przez marszałka, po wicepremierów polskiego rządu. Z tonu pism i konferencji wynika, że wyżej wymienieni muszą wyjaśnić działaczom SLD, jak mogło dojść do tego, że prywatna firma śmiała wybrać Wrześnię, a nie Stargard i co zamierzają zrobić, by historia taka w przyszłości nigdy się nie powtórzyła.czytaj