Wracające 1 grudnia obostrzenia póki co nie wywołują wielkiego popłochu i rewolucji w działaniu przedsiębiorców, ale dla wielu firm stają się poważną komplikacją w planowaniu kolejnych miesięcy. Teoretycznie można założyć, że jeżeli sytuacja się uspokoi to wydarzenia świąteczne i sylwestrowe odbędą się bez zakłóceń, ale jeżeli czwarta fala będzie postępować to wiele planowanych działań będzie mogła ulec weryfikacji. – Północna Izba Gospodarcza od początku konsekwentnie przekonuje, że lockdown i obostrzenia nie są dobrym rozwiązaniem. Zmiany, które wchodzą w życie od 1 grudnia należy odebrać jako pewne ostrzeżenie dla społeczeństwa, ale negatywnym beneficjentem całej sytuacji znów będą głównie przedsiębiorcy – przekonuje Hanna Mojsiuk, Prezes Izby.czytaj