Jak się okazuje człowiek z lasu, który w ostatnim czasie niepokoił mieszkańców Lubina, tym razem pojawił się w Warnowie. Mężczyzna był widziany w miniony piątek w jednym ze sklepów spożywczych, gdzie kupował piwo i papierosy. - Miał garść pełną pieniędzy, ewidentnie dziwnie się zachowywał. Był ubrany w długą pelerynę, a na głowie miał kaptur. Z bocznej kieszeni wystawał mu nóż. Można było odnieść wrażenie, że zwyczajnie boi się ludzi. Mówił coś, że w Warnowie jest duże boisko i bombowce będą lądowały- mówi portalowi ikamien.pl sołtys Warnowa Elżbieta Alszkiełowicz.czytaj



















