Mam około 6 miesięcy i od miesiąca mam super opiekuna, który przygarnął mnie, gdy wędrowałem głodny, wyziębiony przed siebie po bezdrożach nadmorskich niedaleko Kołczewa. Nie mam mamy ani taty - ślad po nich zaginął. Mój chwilowy super opiekun to fajny facet, lecz może się mną opiekować tylko do końca sierpnia 2015 r. Dlaczego? Bo ma już swojego kotka Zuzię i psa Iwanka, którzy nie są tak mili jak on i ciągle mi dokuczają :(czytaj






















