Pani Barbara bardzo zawiodła się na jednej z lokalnych firm przewozowych. Nasza Czytelniczka twierdzi, że przez nieodpowiedzialność kierowcy Emilbusa, jej syn wysiadł o 20 kilometrów dalej niż powinien. Zdaniem Pani Barbary, wszystkiemu winien jest kierowca, który z niewiadomych przyczyn zmienił trasę przejazdu. - W środę, o godzinie 8.30 mój syn jechał busem ze Świnoujścia do Jarszewka, niestety kierowca pojechał inną trasą i mój syn zamiast wysiąść w Jarszewku musiał wysiąść w Stepnicy, czyli 20 km dalej - mówi nam oburzona Czytelniczka. Na szczęście, 13-latek miał przy sobie telefon, dzięki któremu rodzice się z nim skontaktowali- Gdyby nie telefon, to nie wiem jakby dotarł do starszego syna, który mieszka w Rzystynowie.czytaj






















