Całe życie pomagał tym najbardziej bezbronnym i skrzywdzonym. Stworzył azyl, w którym opiekę, ratunek i schronienie znajdują ranne, dzikie zwierzęta. Dobre serce nie chroni jednak przed cierpieniem… Pana Piotra zaatakowała choroba. Był w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Amputowano mu obie nogi… Bez naszej pomocy nie będzie mógł dalej pomagać zwierzętom! Prosimy, przeczytaj tę historię. To nie tylko wsparcie dla Piotra, ale też setek niewinnych istnień, które na niego liczą…czytaj





















