POGODA

Reklama

Wydarzenia

ikamien.pl • Poniedziałek [02.10.2023, 08:28:38] • Polska

Restauracje z szybkim jedzeniem na wakacyjnym minusie. Branża zaliczyła dwucyfrowy spadek ruchu

Restauracje z szybkim jedzeniem na wakacyjnym minusie. Branża zaliczyła dwucyfrowy spadek ruchu

fot. Organizator

Inflacja mocno weszła do restauracji z szybkim jedzeniem i wypłoszyła część klientów. Polacy w wakacje zdecydowanie ograniczyli wyjścia do pizzerii i fast foodów. Potwierdzają to wyniki badania, które zostało przeprowadzone na próbie blisko 458 tys. osób. I tak od początku czerwca do końca sierpnia br. łącznie ww. restauracje straciły rok do roku ponad 13% klientów i 14% wizyt. Skrócił się też statystyczny czas przebywania w lokalach. Do tego w analizowanym okresie badani spędzili tam średnio nieco ponad 4 godz. Ciekawe jest też to, że pizzerie odnotowały ponad 2-krotnie gorszy wynik niż fast foody. Eksperci, komentujący te dane, tłumaczą, że pod wpływem wzrostu cen konsumenci zmienili swoje zachowania. Wizyty w restauracjach stały się mniej popularne, na czym skorzystały sklepy z gotowymi daniami.

Wakacje z dwucyfrowymi spadkami
Analitycy firmy technologicznej Proxi.cloud i platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH zbadali ruch w 1,8 tys. pizzerii i fast foodów w okresie od początku czerwca do końca sierpnia br. i porównali wyniki te z ubiegłorocznymi. Łącznie przeanalizowali zachowania blisko 458 tys. konsumentów. Z tak zebranych danych wynika, że rynek w relacji rocznej stracił 13,3% klientów.

Zmniejszyła się również liczba wizyt w ww. lokalach – o 14,1% rdr. Do tego w niewielkim stopniu spadła częstotliwość odwiedzin. Powodem, dla którego klienci wydają mniej pieniędzy w ww. lokalach, są oczywiście rosnące ceny.

– Wysoka inflacja od dłuższego czasu mocno obciąża budżety konsumentów. Przez to nawet wizyty w restauracjach, uważanych przez lata za stosunkowo niedrogie, przestają być już powszechne i dostępne dla każdego. I faktycznie okazują się droższe niż przed rokiem. Na rynku widać też, że Polacy tną wydatki na codzienne, podstawowe zakupy w większym stopniu niż wcześniej. A jeśli tak się dzieje, to z pewnością przekłada się to na usługi gastronomiczne, z których korzystanie przecież nie jest pierwszą potrzebą – mówi dr Nikodem Sarna z firmy Proxi.cloud.

Wina jest po stronie inflacji
Z takim wyjaśnieniem zjawiska zgadza się ekspert rynku retailowego, dr Maria Andrzej Faliński. Przyznaje, że wnioski wyciąga nie tylko z danych, ale i własnego doświadczenia, gdyż zdarza mu się odwiedzać jedną z popularnych restauracji fast food. Widzi, że ceny wyraźnie wzrosły. Zauważa przy tym paradoks. Jakość jedzenia i obsługi oferowana w polskich lokalach typu fast food jest wyższa niż w wielu krajach zagranicznych, ale nie zatrzymało to odpływu klientów.

– Polskie lokale na tle innych mają dobre opinie. Jedzenie przygotowywane jest ze świeżych produktów, personel zna się na swojej pracy, a lokale prezentują wysoki poziom higieniczny.

Uważam, że konsumenci ograniczają wyjścia do takich miejsc wyłącznie ze względów finansowych. Myślę też, że w porównywanych okresach odeszli przede wszystkim klienci najbiedniejsi, z dołu drabinki dochodowej – mówi dr Faliński.
Jednak, zdaniem eksperta, ta sytuacja się zmieni. Odbicie tendencji spadkowej może nastąpić już w nieodległej przyszłości i może być skutkiem zwiększenia wysokości świadczeń socjalnych, w wyniku których dochody osób najbiedniejszych będą przyrastały szybciej niż inflacja.

Fast foody częściej odwiedzane niż pizzerie
Z badania wynika ponadto, że w niewielkim stopniu zmniejszeniu uległ przeciętny czas spędzony w danej restauracji. W minione wakacje konsumenci spędzili w fast foodach nieco ponad 4 godz. i 5 min. (obejmuje to cały okres 3 miesięcy). W pizzeriach było to trochę ponad 1 godz. i 30 minut, a w fast foodach – 3 godz. i 12 min. Rodzi to pytanie, dlaczego goście najwięcej czasu spędzają w tych drugich lokalach, a odwiedziny w pizzerii trwają prawie 2 razy krócej. Miłosz Sojka, ekspert z Proxi.cloud, uważa, że skrócenie przeciętnego czasu spędzonego w ww. restauracjach to naturalna konsekwencja spadku natężenia ruchu. Kolejki są mniejsze, a w konsekwencji oczekiwanie na złożenie i odbiór zamówienia skraca się. Nie można też jednoznacznie wykluczyć, że konsumenci szybciej opuszczają restauracje, bo kupują mniej dań. Powodów dysproporcji może być jeszcze więcej.

– Fast foodów, w tym lokali z kanapkami i daniami z kurczaka, jest więcej na rynku niż pizzerii, przez co z większym prawdopodobieństwem są odwiedzane. Ponadto czas oczekiwania jest istotny dla klientów, którzy chcą zjeść coś szybko. Ma to swoje odzwierciedlenie także w średniej liczbie wizyt w placówkach tych formatów, więc jeżeli pizzerie zanotowały ich mniej w badanym okresie, to naturalne jest, że średni łączny czas spędzony w tych lokalach był krótszy – dodaje Miłosz Sojka.

Dr Maria Andrzej Faliński powodu skracania czasu w omawianych typach lokali doszukuje się także w rosnącej popularności usługi drive-in, czyli możliwości złożenia i odebrania zamówienia bez wychodzenia z samochodu, oraz automatów do ich składania.
Ekspert zwraca uwagę na to, że sam koncept fast foodów zakłada szybką obsługę, więc nie powinno dziwić, że klienci faktycznie spędzają tam niewiele czasu. Jak wyjaśnia, to podnosi przepustowość sprzedaży. Tak właśnie wygląda strategia nowoczesnego retailu. Do tego dodaje, że skrócenie czasu pobytu nie jest jedynym wnioskiem płynącym z badania. W wakacje ub.r. zanotowano dużą liczbę wizyt trwających mniej niż 10 minut, a w tym roku ich udział jeszcze wzrósł. Jest on szczególnie wysoki w przypadku pizzerii i przekracza 30%.

– Może wynikać to ze wzrostu liczby zamówień na wynos lub realizowanych poprzez aplikacje dostarczające posiłki. Jeśli tak jest, to daje istotny sygnał dla marketerów i zachęca do pogłębienia wiedzy o klientach i przyczynach, dla których coraz chętniej zamawiają oni dania zdalnie. Warto też przyjrzeć się temu kanałowi sprzedaży i przeanalizować jego potencjał do skalowania – mówi dr Nikodem Sarna.

Z kolei dr Faliński podsumowuje, że coraz więcej pizzerii sieciowych nie zachęca klientów do zajęcia stolika, ale wydają pizzę „zza lady”. Ekspert nazywa to organizacją „walk in”, czyli klient wchodzi, odbiera zamówienie i właściwie od razu wychodzi.

MondayNews Polska


komentarzy: 10, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-10 z 10

Gość • Wtorek [03.10.2023, 14:45:04] • [IP: 83.20.236.***]

Podobno w czasie inflacji trzeba jeść małą łyżeczką, tak mówiła moja mama. I się przetrwa.

Gość • Wtorek [03.10.2023, 07:17:33] • [IP: 83.20.244.***]

Czy to z powodu inflacji czy amerykanizacji Polski?!?!

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 21:22:53] • [IP: 83.20.15.**]

Tez nie chcialo mi sie doczytac

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 18:17:49] • [IP: 5.173.152.**]

Gotujecie w domu, zdrowsi będziecie i mniej pieniędzy się wyda I nie trzeba mniej jeść, za dużo otyłych A kobiety proszę nie o połowę mniej od panów 😁

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 14:57:07] • [IP: 88.156.214.**]

Najlepsza metoda na odrobienie strat to podniesienie cen o 200%...

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 11:16:38] • [IP: 5.173.152.**]

Za drogo za takie niezdrowe jedzenie Po co taki długi artykuł, nie chce się czytać W jednym zdaniu to można opisać

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 11:15:38] • [IP: 5.173.152.**]

Za drogo za takie niezdrowe jedzenie

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 11:10:26] • [IP: 83.13.155.**]

Kłamstwa, bezczelnie kłamią żeby jeszcze więcej zarobić. W tym roku mają nadwyżkę zarobku 9%. A nam pracownikom nie dają podwyżki!

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 10:17:05] • [IP: 37.30.118.*]

Jeśli duża pizza kosztuje 80 zł niemal, to nie ma co się dziwić, takie ceny za pizzę to są w Szwajcarii!!1

Gość • Poniedziałek [02.10.2023, 09:01:08] • [IP: 46.205.141.*]

Artykuł, którego nikt nie przeczyta do końca Gratulacje za te bzdety

Oglądasz 1-10 z 10
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl
■ Grodno: Mężczyzna w stanie wyziębienia wydobyty przez strażaków z grząskiej gliny. Zespoły ratunkowe, składające się z pięciu Jednostek Operacyjno-Technicznych (JOP), przemieszczały się w niedziele od strony Międzyzdrojów w stronę Grodna, aby dotrzeć do miejsca wypadku. Teren, na którym doszło do zdarzenia, okazał się wyjątkowo trudny - grząska glina znacznie utrudniała dostęp. Mimo to, dzięki zdecydowanym działaniom ratowników OSP, udało się zlokalizować poszkodowanego w stanie mocnego wyziębienia, z nogami zasypanymi w gęstej masie ■ Kolejny wyrok w kamieńskich instytucjach gminnych. Ostatnio po Kamieniu krąży anegdota, że przydałaby się nowa gra miejska pt. gdzie pracuje jakaś księgowa bez wyroku? W piątek 26 stycznia 2024r. Sąd Okręgowy w Szczecinie ogłosił wyrok w sprawie byłego wójta Rewala. Oskarżonych w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w sprawie rzetelnego planowania dochodów w gminie było jeszcze 5 osób, w tym 3 skarbników gminy. Osoby te otrzymały wyroki od 8 miesięcy do ponad 1,5 roku więzienia. Sprawa toczyła się od wielu lat. Jest to wyrok nieprawomocny – wydany w pierwszej instancji. Jedną z osób skazanych jest Iwona S. Była skarbniczka gminy Rewal i była pracownica spółki Wodociągi Rewal, a obecnie główna księgowa w jednostkach organizacyjnych gminy Kamień Pomorski. W Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Kamieniu Pomorskim i Kamieńskim Domu Kultury ■