Jak mówią eksperci problem z dostępnością materiałów budowlanych nie jest – na ten moment – aktualny. W sklepach nie brakuje ani farb, ani styropianu, ani dachówek. To nowa sytuacja, bo jeszcze rok temu składy budowlane prowadziły zapisy na konkretne produkty, a ich ceny zmieniały się z dnia na dzień. – Mniej inwestycji to mniejsza potrzeba zakupu materiałów budowlanych. Sytuacja jest poważna, bo hurtownie zrobiły gigantyczne zapasy po wysokich cenach. Obniżanie ich jest konieczne, by sprzedawać, a to oznacza straty – mówi mec. Bożena Licht, radca prawny i ekspert rynku budowlanego oraz wiceprzewodnicząca Klastra Budowlanego.czytaj























