Przeglądając księgi parafialne kościoła w Trzebieszewie można natrafić nie tylko na rzeczy zaskakujące i niebanalne ale także na te niezbyt chwalebne i szlachetne. Ponieważ stanowią one część prawdziwej, lokalnej historii uznałem, że warto je przybliżyć. Tym bardziej, że są dość osobliwe i ciekawe a część z nich odzwierciedla dawno zapomniane zwyczaje i przesądy. Będzie więc o topielcach, „pogrzebach bez dzwonku”, narodzinach, śmierci i zdradzie. W poprzedniej części http://ikamien.pl/artykuly/17272/ przedstawiłem kilka ciekawych zdarzeń z historii Trzebieszewa. Bójka na weselu zakończona zabójstwem i pogrzebem 5 dni po weselu, pchnięcie nożem przez przyjaciela nowożeńca czy zwyczaje związane z pogrzebami samobójców. Na tym jednak ciekawostki z kronik parafialnych się nie kończą. Oto ich dalszy ciąg. czytaj























