Przy jednej z głównych tras w Wolinie pojawił się punkt, który dla jednych jest symbolem wygody i „cywilizacji”, a dla innych kolejną sieciówką bez lokalnego charakteru. Nowy McDonald’s przyciąga uwagę - jasne oświetlenie, nowoczesna bryła budynku, wyraźne oznakowanie i przestrzeń dla klientów.
Na razie to dopiero początek jego obecności w mieście. Za nami zima, a więc okres bez pełnego wykorzystania potencjału miejsca. Ogródek, który widać przy budynku, czeka jeszcze na cieplejsze dni i sezon turystyczny. Wtedy dopiero okaże się, jak bardzo to miejsce będzie żyło.
Dla młodszych mieszkańców to potencjalny punkt spotkań, szczególnie wieczorami. Dla kierowców - szybki przystanek w trasie. Dla części mieszkańców - wygoda, dla innych - znak zmieniającego się charakteru miasta.
Jak to wygląda w praktyce? Czy rzeczywiście pojawiają się tu grupy znajomych, czy to raczej miejsce „na szybko”? Czy Wolin potrzebował takiego punktu, czy może lepiej byłoby postawić na coś bardziej lokalnego?
To pytania, na które odpowiedzi mogą dać tylko sami mieszkańcy. Jak oceniacie ten nowy punkt? Czy korzystacie, czy omijacie szerokim łukiem? Czy to krok w dobrą stronę dla miasta?














Wyjątkowy syf, sama chemia.
Wolę kromkę chleba że smalcem własnej roboty i kiszonym ogórkiem a to jest syf
Dobrze, że Wolin ma takie miejsce jak McDonalds
Ochydne jedzenie, zimne brak słów
Ja tam wolę Kebabika u BAYKUSA
Nikt nikomu nie szkodzi otwierać lokalnego biznesu. Jak będzie smacznie i w rozsądnych pieniądzach to będzie to prosperować mimo McDonald's
To jest inwazja. Lokalne" zapieksy" mogą się już zacząć zwijać.
Wolin ma imponującą historię, o której późniejsze metropolie mogą tylko marzyć. Jako średniowieczny gród był ośrodkiem handlu i kontaktów z Europą. Fakt, że potem się zapyził i podupadł, ale trzeba dać mu szansę i pozwolić na tzw. obcą kulturę. Chyba, że zrobimy z niego skansen dla wycieczek.
Wie, że to śmieszne, ale w mojej pamięci mam, , Woliniankę, ,. Niby nic, ale zawsze tam dobrze dawano jeść, a potem z koleżankami na kawę się szło. Niby nic, a miejsce w pamięci i sercu zostało.
Obca kultura a nie nowoczesność.. i szpecący panoramę miasta paskudny znak...
Na zdrowie!
to trzeba było pomyśleć iz ta bułke nie brać bo twarda jak kamiena trzeba było kamień to tej bułki wsadzić i dać komuś itd.
Dzisiaj dostałem starą twardą bułkę. Sam sobie odpowiedz...