Jeszcze nie ochłonęliśmy po przygnębiających opisach piątkowych wydarzeń. Jeszcze dominuje tu cisza ogrodu Getsemani. Przejęte oczy dzieci z koszyczkami wróżą zdradzają jednak oczekiwanie na słoneczną radość.
Przygotowanie święconki to staropolski rytuał. Dziś zdarza się nawet, że wśród znajdą się niekoniecznie te tradycyjne. Zdecydowana większość z nas jest w tym przypadku tradycji wierna. Zabraknąć nie może więc jajka, które symbolizuje nowe życie i zmartwychwstanie, chleba reprezentującego ciało Chrystusa, soli jako znaku oczyszczenia i ochrony, wędliny czyli nadziei dostatku i obfitości oraz baranka odzwierciedlającego ofiarę Zbawiciela.
Wielu z nas wysoko unosi ręce ze świątecznymi darami by spoczęła na nich choć kropelka poświęconej wody. Pamiętajmy jednak, że to nie symboliczne H2O stanowi o mocy święconki…
Poświęcone pokarmy, już wkrótce ozdobią nasze stoły i dodadzą niepowtarzalnego smaku wielkanocnego poranka. Smaku radości i nadziei!













