W czwartek po południu Międzyzdroje znalazły się w wyjątkowo trudnej sytuacji pogodowej. Z południa napłynęło chwilowe ocieplenie, które przyniosło deszcz zamiast śniegu. Problem w tym, że grunt był już silnie zamarznięty - opady natychmiast tworzyły grubą warstwę lodu. W efekcie w bardzo krótkim czasie niemal całe miasto zostało skute lodem.
Najgorzej było na chodnikach. Nawet tam, gdzie wcześniej wysypano piasek lub chemię, nowa warstwa lodu przykryła zabezpieczenia i sprawiła, że przestały one działać. Piesi ślizgali się przy każdym kroku, a poruszanie się w mniej odpowiednim obuwiu było wręcz niemożliwe.
W tej sytuacji wiele osób decydowało się zejść z chodników i iść jezdnią - paradoksalnie bezpieczniejszą, bo wcześniej i intensywniej posypaną. Zamiast lodu zalegało tam głównie błoto pośniegowe, choć i ono miejscami było śliskie.
Czwartek mieszkańcy zapamiętają jako dzień niemal „armagedonowy” - tak gwałtowne oblodzenie zdarza się rzadko i wielu nie przypomina sobie podobnej sytuacji w ostatnich latach. Upadki były częste, a poruszanie się po mieście wymagało ogromnej ostrożności.
Piątek i sobota to kluczowy moment na działanie. To jedyne dwa dni, kiedy warunki pozwalają jeszcze skutecznie skuć lód i uporządkować chodniki. Warto, by właściciele posesji, wspólnoty mieszkaniowe, zarządcy nieruchomości oraz służby miejskie wykorzystali ten czas maksymalnie. Prognozy zapowiadają bowiem ponowny spadek temperatur - to, czego nie uda się usunąć teraz, po kolejnym ochłodzeniu może stać się jeszcze większym zagrożeniem.
Apel jest prosty: zadbajmy wspólnie o przestrzeń wokół siebie. To, co dziś i jutro zostanie zaniedbane, w kolejnych dniach może dosłownie „odbić się czkawką” - w postaci kontuzji, wypadków i jeszcze trudniejszego poruszania się po mieście.














W całej Polsce tak jest, jedzcie do Kamienia, Dziwnowa, Świnoujścia, Wolina, Szczecina wszędzie to samo bo taki zeyczajnie klimat mamy i co wszędzie zła jest władza, administracja i służby. Ludzie puknijcie się w te durne głowy. Tak było i jest a w Międzyzdrojach od tego dobrobytu to w d... się poprzewracało i tylko głupoty wypisują
Jako zamieszkały mieszkaniec zadam temu panu jak będzie się promował na jakieś g.. imprezie dla przyjezdnych gdzie był w zimie i co jego służby utrzymania zrobiły dla mieszkanców-zima jest wszędzie ale taka pogarda w sprawie utrzymania ciągów pieszych i placów jest nie do zaakceptowania, czas ruszyć[pogonić]szwagrów do obowiązków za które biorą wynagrodzenie
Ślizgo było i jest taka porą i aura a druga strona medalu jakby żeczywiście sypali a nie przesiadywali w aucie i fajki palili to też inna sprawa najgorsze że to ludzie widzą chcieliśmy sami sypać ale niestety od tygodnia w pojemnikach nie było piasku i tu chyba wpadka kordynatorów akcji zima tylko wspomnę jeszcze raz my Chcieliśmy sypać ale piasku od tygodnia nie było w pojemnikach albo był zamrożony gratulacje dla osób które jeździły i tylko się okazywały na ulicach już miałem chęć dla żartów zamówić im picie ale to by wogule nie wyszli z auta.
Cała Polska ma ten sam problem. U nas nie jest tak źle. Jedzcie do Kamienia.
Apel jest prosty ! mamy tyle służb, że naj-jaśniejsza gwiazda tzw straży miejskiej zgasła tak jak ich obowiązki. Nie tylko pod prywatnymi budynkami ale także TBS-u można i nadal tak jest zostać nawet inwalidom. Ale tradycyjnie nie widać burmistrza w samochodzie --co się stało ? W tym czasie sprzęt i pracownicy byli poza samym miastem ??
A misiu bobek czeka na odwilż, szwagry zwijają sreberka niema kogo w teren wyprawić porażka służb i administracji zarządzającej siedzą w ciepełku i mają wywalone do apteki na gryfa prawie się czołgałem po leki
nie sypną a ślisko jak na złamanie nóg i rąk itd.
Ratraki na buty na internecie można kupić. W górach bywa tak często, trzeba buty przystosować. W google wpisać jak zrobić buty antypoślizgowe. Silikon można dać kropelkami na podeszwę, plastrami zakleić też pomaga jak dobrze pamiętam, są na google informacje i youtube też jak przerobić buty. Auta to kolce pewnie pomoga chociaz plastikowe.