Tematem, który zdominował obrady, była przyszłość krajobrazu i komfortu życia w sołectwach Łuskowo, Sierosław, Chynowo, Kołczewo oraz Domysłów. To właśnie tam planowana była inwestycja związana z Odnawialnymi Źródłami Energii (OZE), która spotkała się ze zdecydowanym oporem lokalnej społeczności.
Głos 450 mieszkańców
Pod petycją wyrażającą sprzeciw wobec powstania farmy wiatrowej podpisało się aż 450 osób. Mieszkańcy, obawiając się potencjalnego wpływu inwestycji na ich zdrowie, walory krajobrazowe oraz wartość nieruchomości, postanowili głośno wyrazić swoje zdanie, składając oficjalny protest na ręce radnych.
Podczas posiedzenia komisji argumenty obu stron zostały szczegółowo przeanalizowane. Radni wysłuchali nie tylko przedstawicieli mieszkańców, którzy emocjonalnie bronili swoich racji, ale także zaproszonego eksperta pełnomocnika Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego do spraw energii odnawialnej.
Jednogłośna decyzja radnych
Po zapoznaniu się z dokumentacją i wysłuchaniu wszystkich wystąpień członkowie komisji przystąpili do głosowania. Wynik był jednoznaczny, petycja mieszkańców została uznana za zasadną. Oznacza to, że komisja w ramach swoich kompetencji podzieliła obawy i argumenty przedstawione przez społeczność lokalną.
Decyzję podjęto jednogłośnie. W składzie orzekającym komisji znaleźli się:
Izabela Opasińska - przewodnicząca komisji,
Robert Lemza,
Stanisław Brylski,
Szymon Waligóra.
Co dalej?
Decyzja Komisji Skarg, Wniosków i Petycji jest wyraźnym sygnałem dla władz gminy oraz potencjalnych inwestorów, że znaczna część lokalnej społeczności nie wyraża zgody na lokalizację turbin wiatrowych w sąsiedztwie swoich domów. Uznanie petycji za zasadną to pierwszy, lecz istotny krok w procedurze, który może mieć wpływ na dalsze losy planowanej inwestycji.
Rekomendacja komisji trafi teraz pod obrady całej Rady Miejskiej w Wolinie, która podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie.
















Rada Miejska może każdą uchwałę uchylić lub zmienić, jeżeli ma do tego PRZESŁANKI MERYTORYCZNE Brak przesłanki do uchylenia uchwały o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego nie jest zgodne z prawem. Uchwała ta jest ważnym krokiem w procedurze planistycznej i wiążące organy uczestniczące w jej uchwalaniu. W przypadku braku przesłanki uchylenia, uchwała może wpływać na interesy prawne podmiotów mających prawo do nieruchomości lub ubiegających się o takie praw. W takich sytuacjach, zaskarżenie uchwały może być konieczne, aby zapobiec negatywnym skutkom dla interesów prawnych. Przebieg obrad obrad komisji nie wykazał ANI JEDNEJ PRZESŁANKI MERYTORYCZNEJ uzasadniającej uchylenie uchwały o przystąpieniu do mpzp. W tej sytuacji, jeżeli Rada Miejska w takim stanie faktycznym i prawnym to potencjalni „wirtualni prosumenci” na pewno taką uchwałę uchylającą zaskarżą do WSA
no cóż petycja to petycja - W Miedzyzdrojach też były petycje co prawda w innej kwestii. Ale jak się skończyło ??ci co pisali petycje są na stołkach tych co ich popierali i dalej się buduje nawet wyżej szerzej i gęściej. A ludziom się mówi --nic nie można zrobić. To samo będzie tutaj aby do wyborów i dalej po staremu nic nowego
Do gość 3:35 . Uważasz że ludzie są zacofani, a co powiesz o sprzeciwie mieszkańców Wilanowa w Warszawie, na wybudowanie JEDNEGO małego 14, 5 metra wysokości wiatraka. To co, Warszawka też jest zacofana, pewnie tak. Poza tym, Chiny piszemy przez CH, INTELIGECIE.
Brawa dla radnych , że są ze nie inwesror na pierwszym miejscu, a mieszkańcy.
W takim razie wykonać plan zagospodarowania przestrzennego tak żeby nie można było tam nic wybudować, bo zapewne najbardziej protestują deweloperzy którzy chcieli tam wybudować domy i zarabiać kolejne miliony tak jak np. Mamre...taka budowa również przeszkodzi ptaszkom i całemu ekosystemowi
To co, hiny nie sprzedadzą wiatraka" głupiej europie"? ta europa umrze niebawem w ciemnościach... Petycje piszą. Byłem na spotkanie na świetlicy w Kołczewie. To co usłyszałem i zobaczyłem : marazm i zacofanie, przykre trochę jak społeczność jest ociemniała...