Z opisu sytuacji wynika, że przez długi czas mężczyzna siedzący na szpitalnym korytarzu raczył się piwem i zanieczyścił łazienkę. Co dziwniejsze, nikt z personelu nie uznał za konieczne wyprosić go. Dopiero po interwencji kobiety przebywającej na oddziale z dzieckiem, pielęgniarki zwróciły na to uwagę.
"Wysyłam zdjęcia ze szpitala św. Jerzego w Kamieniu Pomorskim. Proszę zobaczyć od godziny 15.00 do godziny 20.00 ten pan siedział na korytarzu pijąc piwo za piwem, paląc papierosy, nikt ze szpitala nie zwrócił uwagi, nawet pielęgniarki, które przechodziły koło tego pana. Korzystał z toalety, matka z dzieckiem nie mogła skorzystać, bo toaleta była cała w moczu i wymiocinach. Dopiero ja, co leżę z dzieckiem na oddziale dziecięcym, zwróciłam temu mężczyźnie uwagę, zagroziłam mu policją, ale niestety nie podziałało, więc podeszłam do recepcji i pani dopiero wezwała koleżankę z innego oddziału i udało się pozbyć tego pana ze szpitala."- opisuje Czytelniczka.