Kilka tysięcy muzealnych eksponatów - w tym zabytkowe łodzie - ma zmieścić się na zaledwie 250 metrach kwadratowych.
Eksponaty mają w tym roku trafić do nowego budynku, gdzie przestrzeni nie brakuje, jednak władze Kamienia postanowiły, że w tym samym budynku mieścić się będzie również biblioteka i szkoła muzyczna.
Gmina spłaca kredyt za nowy budynek - 300 tysięcy złotych rocznie. Burmistrz Stanisław Kuryłło doszedł więc do wniosku, że nie będzie płacił takiej kwoty tylko za to, żeby eksponaty miały więcej miejsca. 750-metrowy budynek podzielił więc na trzy części.
- Kwota jest nieadekwatna do umiejscowienia i metrażu, który jest przeznaczony pod działalność muzealną - tłumaczy Kuryłło.
Eksponaty trzeba więc będzie ustawić na 250 metrach, to mniej więcej tyle samo ile muzeum ma do dyspozycji w wynajmowanym od kościoła pałacu biskupim. Problem w tym, że artefaktów nie ma już gdzie ustawiać.
- Muzeum jest instytucją rozwojową i co roku przybywa do nas kilkaset nowych zabytków. Trudno powiedzieć, co będzie za 20-30 lat - mówi Grzegorz Kurka, dyrektor Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej.
Nowy burmistrz może mieć jednak problem z bankiem, w którym zaciągnięty jest kredyt. W umowie, którą podpisał jego poprzednik Bronisław Karpiński, jest jasny zapis o przeznaczeniu nowego budynku. Nie ma w nim mowy o szkole muzycznej, ani bibliotece.
- Jeśli bank nie wyrazi zgody na zmianę, gmina może ponieść dwa miliony złotych dodatkowych kosztów - mówi prezes Kamieńskiego TBS Renata Mamzer. - Obowiązują nas przyjęte wymogi kredytowe ustalone w umowie pożyczki.
Łączna wartość inwestycji to ponad 13 milionów złotych. Mamzer dodaje, że na prośbę burmistrza wysłała do banku wniosek o zmianę umowy. Odpowiedzi na pismo jeszcze nie ma.
2015-01-21, 09:04 Autor: Kamil Nieradka

