POGODA

Reklama

Wydarzenia

ikamien.pl • Piątek [20.09.2019, 13:38:48] • Międzyzdroje

Politycy debatowali o Bałtyku

Politycy debatowali o Bałtyku

fot. Andrzej Ryfczyński

Jak według startujących w jesiennych wyborach polityków SLD i PSL należy rozwiązać najważniejsze problemy środowiskowe związane z morzem? W Międzyzdrojach odbyła się kolejna z cyklu przedwyborczych debat Fundacji WWF Polska.

W Międzyzdrojach odbyła się kolejna z cyklu przedwyborczych debat Fundacji WWF Polska, z udziałem kandydatów do Parlamentu w jesiennych wyborach: Jarosława Rzepy (wicemarszałka województwa zachodniopomorskiego, PSL) i Dariusza Wieczorka (przewodniczącego zachodniopomorskiego SLD, Lewica).

Spotkanie miało pokazać, czy politycy startujący w wyborach mają jakieś pomysły na rozwiązanie najważniejszych problemów środowiskowych związanych z samym morzem i regionem Morza Bałtyckiego. Poruszano m.in. tematy związane ze zmianą klimatu, przełowieniem i krytycznym stanem bałtyckiego dorsza, eutrofizacją, zanieczyszczeniem plastikiem oraz sieciami widmo.

Debatę w Międzyzdrojach rozpoczęła Anna Sosnowska, specjalistka ds. ochrony ekosystemów morskich w Fundacji WWF Polska. Mówiła o problemach Morza Bałtyckiego oraz analizie przyszłości Polski zawartej w raporcie „2050 Polska dla Pokoleń ".

-Przesłanie przewodnie naszych debat to: Przyszłość Polski leży w naszych rękach – mówiła Anna Sosnowska. - To my wybieramy polityków, którzy kształtują przyszłość Polski i decydują o tym w jaki sposób będzie wykorzystywane środowisko naturalne i jego zasoby. Jeszcze niedawno problemy środowiskowe takie jak zmiana klimatu, przełowienie, zakwity sinic czy susza, wydawały się przeciętnemu Polakowi bardzo odległe. Obecnie spotykamy się z nimi na co dzień. Dotykają nas skutki zmiany klimatu, susza powoduje, że mamy coraz droższą żywność w sklepach, więc musimy coraz bardziej odpowiedzialnie podchodzić do tego w jaki sposób traktujemy środowisko.

Politycy debatowali o Bałtyku

fot. Andrzej Ryfczyński

Z wyników badań opinii publicznej wynika, że Polacy chcą, aby politycy traktowali priorytetowo temat ochrony środowiska i uwzględniali je w swoich programach wyborczych. Zgodnie z wynikami badań 45 procent Polaków jest niezadowolonych z obecnej sytuacji i chce, żeby działania na rzecz ochrony przyrody zostały wzmocnione. Dlatego Fundacja WWF Polska zaprosiła do debaty polityków z regionu, aby wspólnie z mieszkańcami porozmawiać o tym, co zamierzają zrobić, aby poprawić sytuację Bałtyku i wybrzeża.

Kierunek rozwoju: turystyka i wiatraki

Wicemarszałek Jarosław Rzepa z PSL zwrócił uwagę, że województwo zachodniopomorskie jest obdarzone najdłuższą w Polsce linią brzegową i dzięki temu może świetnie rozwijać się u nas gospodarka turystyczna.

- Druga ważna gałąź gospodarcza to rolnictwo, jednak w tym obszarze trzeba zachować ostrożność względem możliwości spływu azotu i fosforu do wód - mówił. - Od wielu lat obserwuje się to, że w regionie rybaków jest coraz mniej, ale są programy, które stwarzają im alternatywy i wielu z nich przebranżawia się np. na działalność turystyczną.

Duży potencjał Jarosław Rzepa dostrzegł w odnawialnych źródłach energii m.in. w farmach wiatrowych.

- Mamy tę komfortową sytuację, że mamy dobre warunki wietrzne - mówił. - Do 2014 wykorzystywaliśmy ten potencjał. Byliśmy w tej kwestii bardzo zaawansowani w naszym województwie, ale to stanęło. Polacy tak naprawdę chcą odnawialnych źródeł energii. Prąd wytwarzany w ten sposób już nie jest tak kosztowny jak kiedyś. Postęp technologiczny poszedł do przodu. Jako PSL zawsze byliśmy za tego typu rozwiązaniami. Najlepsza perspektywa to taka, żeby energia odnawialna stanowiła 50 procent naszej energii do 2050 roku. Znajdźmy tylko rozwiązania techniczne. Od tego są naukowcy i inżynierowie. My mamy warunki. Nasz węgiel jest coraz droższy, coraz mniej konkurencyjny cenowo w porównaniu do rynku światowego. Nie musimy go sprowadzać, bo możemy przynajmniej w dużej części przejść na energetykę odnawialną. Jest gaz, który może trafiać do nas ze świata, ale może też być produkowany u nas w biogazowniach. Mówiliśmy już, że w każdej gminie taka biogazownia powinna się pojawić - mówił Jarosław Rzepa.

Dariusz Wieczorek (Lewica) zgodził się z przedmówcą w kwestii poparcia dla odnawialnych źródeł energii. On również uważa, że zachodnie wybrzeże Polski ma ku tego typu rozwiązaniom wyjątkowo dogodne warunki. W swojej wypowiedzi podkreślał również, że dbałość o Morze Bałtyckie to zarówno najważniejsza sprawa dla samorządu lokalnego jak i polskiego rządu.

Polska powinna być liderem

Kolejnym problemem dotykającym Morze Bałtyckie poruszanym w debacie był temat przełowienia, czyli nadmiernych połowów ryb – zarówno usankcjonowanych, jak i nielegalnych. Zbyt intensywnie prowadzone połowy, naruszają możliwości odtwórcze populacji, co prowadzi do zmniejszenia liczebności stad ryb.

– Przykładem konsekwencji niezrównoważonych połowów jest sytuacjia zachodnich stad dorsza i śledzia, które od 2004 r. zmniejszyły się aż o 30% – mówiła Anna Sosnowska. – W lipcu 2019 r. Komisja Europejska wprowadziła zakaz ukierunkowanych połowów na dorsza ze stada wschodniego obowiązujący do końca bieżącego roku. Doradztwo naukowe rekomenduje w tym przypadku limit połowowy na 2020 r. w wysokości zero ton - dodała.

Obaj politycy biorący udział w debacie zgadzali się z tym, że problem przełowienia powinien być rozwiązany, a w kwestii przeciwdziałania tego typu szkodliwym zjawiskom należy współpracować z innymi krajami.

Politycy debatowali o Bałtyku

fot. Andrzej Ryfczyński

Dariusz Wieczorek dodał, że zmianie musi ulec także podejście do sprawy władz w Warszawie.

- Działania musimy koordynować – mówił. - Współpraca z naszymi sąsiadami, z krajami skandynawskimi jest kluczowa. To co się dzieje powinno wzbudzać niepokój, a działania polskich władz powinny dążyć do tego, żeby zatrzymać ten bardzo zły proces, który nam grozi, że za chwilę dojdzie do sytuacji, w której nie będziemy mieli dorsza, bo stado wyginie.

Wielkość połowów

Prowadzący debatę Wacław Lipiec wskazał, że Unia Europejska nakazuje do 2020 roku zakończyć nadmierne połowy. Pojawiły się pytania: czy Polska powinna objąć przywództwo, aby ustalać właściwe wielkości połowów i doprowadzić do ograniczenia działalności, która prowadzi do wyniszczania stad.

Jarosław Rzepa (PSL) mówił, że wyniki badań naukowych są pewną wskazówką i powinny sugerować politykom działania, jakie należy podjąć.

- Na Bałtyku nie jesteśmy sami. Działanie musi być wspólne. Jeżeli tylko Polska będzie działać, bez współpracy z innymi krajami, to nie przyniesie to efektu końcowego. Jestem za tym, żeby to Polska była inicjatorem i liderem takich działań - mówił wicemarszałek.

Nawiązując do problemu karłowacenia dorsza i spadku liczebności populacji stwierdził również, że decyzje muszą być drastyczne. Trzeba jednak znaleźć rekompensaty lub wprowadzić regulacje dla rybaków, które pozwolą im normalnie funkcjonować.

Dariusz Wieczorek z Lewicy dodał, że rozmowa toczy się z punktu widzenia wąskiej grupy pracowniczej i problemy rybaków, którzy tracą źródło dochodu, być może w Warszawie są nie do końca zrozumiałe.

- Musimy zdać sobie sprawę, że będzie to wymagało, być może, pewnej zmiany filozofii tłumaczenia - mówił Dariusz Wieczorek. - Jako pierwszy cel musimy postawić ochronę środowiska i mówić, że należy wstrzymać połowy, żeby stada mogły odrodzić się i odbudować. I to kosztuje. Tutaj musi być ujęty interes rybaków.

Przedstawiciel Lewicy relacjonował również swoje rozmowy z rybakami z Międzyzdrojów, którzy skarżyli się, że rybacy ze Skandynawii nie przestrzegają zasad. I tutaj ponownie podkreślił konieczność współpracy międzyrządowej, w tym z Unią Europejską.

Unia narzuca?

W dalszej dyskusji pojawiło się pytanie o to, czy UE rzeczywiście jest instytucją, która tylko narzuca i nakazuje Polsce określone odgórnie ograniczenia. Przemawiająca później Anna Dębicka -oceanograf, wyjaśniła, że Polska jak każdy kraj unijny ma swoich przedstawicieli w Unii Europejskiej.

- Każde ustalanie kwot połowowych i zarządzanie rybołówstwem dzieje się przy konsensusie wszystkich krajów unijnych, w tym naszego przedstawicielstwa – Ministra ds. Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej - wyjaśniała Anna Dębicka.

Dębicka opisała proces składający się z kilku kroków - w jaki sposób dokonuje się ustalanie kwot i jaki wpływ ma na to strona polska. Nasz departament rybołówstwa w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zatrudnia kilkudziesięciu urzędników i oni reprezentują nas na spotkaniach, gdzie mają możliwość wpływać na przedstawicieli innych państw UE by ustalać kwoty połowowe w sposób zrównoważony, zgodnie z doradztwem naukowym.

Politycy debatowali o Bałtyku

fot. Andrzej Ryfczyński

Zanieczyszczenie morza

Następnym problemem poruszanym w ramach debaty było zanieczyszczenie morza. Substancje biogenne, takie jak azot i fosfor, pochodzące m.in. ze ścieków bytowych, przemysłowych i z rolnictwa spływają rzekami do morza i powodują przeżyźnienie wód. Przyczynia się to do występowania zakwitów glonów i sinic w okresie letnim oraz do powstawania martwych stref na dnie morza. Sytuacja ta ma negatywny wpływ zarówno na ekosystem morski jak i na turystykę nadmorską.

Problem zanieczyszczeń jest oczywiście ważny i jest to sprawa do rozwiązania na szczeblu rządowo-samorządowym, bo zanieczyszczenia pochodzą również z rolnictwa i działalności człowieka, chociaż niekoniecznie w naszym regionie. To szerszy problem w sensie analizy, co dzieje się jeżeli chodzi o oczyszczalnie ścieków, dbałość o środowisko w każdej z gmin i w tym zakresie powinniśmy poprawić skuteczność kontroli, działań i wydatkowania środków z Unii Europejskiej na proekologiczne działania.

-Morze Bałtyckie to nasza perełka i powinniśmy dbać o kwestie rozwoju turystycznego i połowów - mówił Dariusz Wieczorek.

Zgodził się z nim Jarosław Rzepa, dodając, że trzeba zapewnić odpowiednie finansowanie dla rolników w celu wprowadzania odpowiednich praktyk ograniczających emisję azotu i fosforu z gospodarstw. Rzepa podkreślił, że ważne jest zapewnienie dobrych warunków funkcjonowania i rozwoju zarówno dla rybaków jak i rolników.

Sieci w morzu

Sporo dyskutowano również na temat kwestii odpadów, w tym utraconego sprzętu połowowego – tzw. sieci widmo. Sieci, które zostaną utracone w czasie połowu np. zaczepione i zerwane o wraki – dalej łowią ryby i stanowią zagrożenie dla zwierząt morskich jak też nurków i jednostek pływających. Sieci z tworzyw sztucznych ulegając rozkładowi rozpadają się na mikrocząstki plastiku, który mylony z planktonem trafia później do łańcucha pokarmowego. Niestety wciąż brak systemowych rozwiązań w kwestii sieci widmo np. zapewnienia odbioru takich sieci w portach czy skutecznego rejestru.

W czasie dyskusji Jarosław Rzepa zgodził się, że należy opracować skuteczny system, który sprawi, że te szkodliwe dla morza praktyki zostaną wyeliminowane, zaznaczył jednak, że rozwiązanie to powinno być przyjazne również dla rybaków.

Barłomiej Arciszewski, ichtiolog, zastępca kierownika Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego wspomniał o regulacjach, które określają, że każda sieć powinna być znakowana, tak samo jak łodzie i boje powinny być oznaczane. Nieoznakowane narzędzia połowowe są kłusowniczymi.

- Jeżeli chodzi o zgubione sieci, to właściciel sprzętu powinien ponosić odpowiedzialność jak każdy inny -mówił Arciszewski. -Jeżeli czyjaś jednostka spocznie na dnie, to jej właściciel jest zobowiązany do jej usunięcia, a jeżeli tego nie robi, to wykonuje to Urząd Morski, ale na koszt właściciela. Sieci nie są bezimienne i każdy rybak jest ich właścicielem do samego końca. Oczywiście to problem dla rybaków, szczególnie z tych mniejszych jednostek. Rybołówstwo wymaga coraz większych nakładów, ale przy malejącym zysku. To się dzieje od lat i jest wynikiem takiej, a nie innej gospodarki połowowej. Nie chcę wskazywać, że winni są poprzednicy sprzed 20 czy 40 lat. Chcę pokazać proces, który trwał i trwa nadal.

Politycy debatowali o Bałtyku

fot. Andrzej Ryfczyński

Zabrakło PiS

Dariusz Wieczorek zwrócił uwagę na brak na sali jakiegokolwiek przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości. - Skoro rząd jest gotów wydawać miliony na system inwigilacji Pegasus, to powinno stać nasz rząd na prawidłowo funkcjonujący system inwigilacji sieci w Bałtyku. Dzisiejsza technologia pozwala znakować sieci i kontrolować, gdzie dany sprzęt się znajduje - mówił przedstawiciel Lewicy.

Przełowienie

Pod koniec spotkania głos zabrali także mieszkańcy i rybacy z regionu. Przedstawiciele rybaków zwrócili uwagę polityków na problem przełowienia i coraz mniejsze połowy.

– Lata temu kiedy mąż wypływał w morze to gdy przywoził 3 tony flądry to uznawaliśmy to za słaby połów. Dzisiaj średni połów to zaledwie kilkaset kilogramów" – opowiadała przedstawicielka sektora.

Politycy debatowali o Bałtyku

fot. Andrzej Ryfczyński

Rybacy dodawali, że kwestia zanieczyszczeń morza jest dla nich istotna i to rybacy od lat angażują się w akcje oczyszczania morza z sieci widmo, których niektóre elementy są przez nich ponownie wykorzystywane. Przeedstawicielka WWF dodała, że w akcji oczyszczania morza z sieci widmo w 2015 r. razem z fundacją w działania zaangażowane było ok. 100 kutrów rybackich, które wyłowiły ok. 268 ton utraconego sprzętu połowowego z Bałtyku.

Przedstawicielka mieszkańców regionu ze stowarzyszenia „Klif" zwróciła uwagę polityków na kwestię ochrony krajobrazu i zachowania naturalnego bogactwa regionu jakim jest krajobraz wybrzeża.

Słuchaczami i uczestnikami debaty byli mieszkańcy regionu, a także przedstawiciele środowisk naukowych, rybackich i turystycznych. Spotkanie w Międzyzdrojach było kolejną z debat, ale drugą o tematyce bałtyckiej, w ramach cyklu „2050. Polska dla Pokoleń. Jaką przyszłość wybierzesz?".


Zaktualizowano: Piątek [20.09.2019, 13:39:03]

komentarzy: 7, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Dodając komentarz akceptujesz
Regulamin oraz Politykę prywatności.

Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
Oglądasz 1-7 z 7

Gość • Sobota [21.09.2019, 09:54:31] • [IP: 188.146.225.***]

A co to pzpr?

RarwinoCiti • Sobota [21.09.2019, 08:32:48] • [IP: 83.8.27.**]

Jak niski był to poziom nie trzeba Komentować gdy widać od Razu po twarzy że osobie która trzyma mikrofon bardziej pasowało by trzymanie szczotki. ...

Gość • Piątek [20.09.2019, 22:26:13] • [IP: 5.173.176.**]

Ostatnie podrygi przed wyborami a po wyborach do pracy za 2.500 zł.

Gość • Piątek [20.09.2019, 15:30:23] • [IP: 188.147.40.***]

Dlaczego nie byłeś?? Dosz w Bałtyku wygląda jak by był w obozie koncentracyjnym. Jest tak zagłodzony, bo wyłowiono na paszę szprota i inne ryby. Przerwano łańcuch pokarmowy. Tak robią tylko barbarzyńcy. Wielu decydentów ma pełną michę i w nosie ma to że w Bałtyku głoduję nie tylko dorsze.

Gość • Piątek [20.09.2019, 15:24:47] • [IP: 37.248.157.**]

Szkoda czasu...

Gość • Piątek [20.09.2019, 15:00:51] • [IP: 83.20.239.***]

tłoczno że hej

Gość • Piątek [20.09.2019, 13:59:59] • [IP: 5.173.168.**]

Ale tłok.

Oglądasz 1-7 z 7
■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl lub wyślij mms na numer 602 657 344 ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl ■ Wiesz o czymś o czym my nie wiemy? Napisz! kontakt@ikamien.pl ■ Zrobiłeś zdjęcie lub film? Wyślij do nas! kontakt@ikamien.pl
■ Gmin z najmniejszą frekwencją gm. Świerzno - 51,85%. Gminy z największą frekwencją gm. Dziwnów 80,85% ■ Powiat kamieński: Frekwencja 62,76% Liczba kart ważnych 26 450 Liczba uprawnionych 42 147 ■ OSTRZEŻENIE NUMER 122/I/2020 BURZE Stopień zagrożenia: 1 Ważność: dnia 29-06-2020 do godz. 20:00 Obszar: województwo dolnośląskie, lubuskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie. Przebieg: Wraz z przemieszczającym się płytkim ośrodkiem niskiego ciśnienia nad naszym krajem, prognozuje się występowanie burz z umiarkowanym opadem deszczu o wydajności od 10 do 30 mm/m2 oraz wiatr wiejący w porywach do 70-80 km/h z kierunków południowo-zachodnich ■ Wczasowicze z regionów ryzyka wyrugowani z Heringsdorfu! Jak poinformował serwis niemieckiej telewizji NDR, turyści, którzy przyjechali na wakacje do Heringsdorfu na Uznamie zostali zmuszeni do opuszczenia wyspy uznam. Takie sankcje dotknęły 14 osób – gości z tak zwanych obszarów wysokiego ryzyka czyli terenów Niemiec zagrożonych koronawirusem. Usunięcie gości to wynik czujności właścicieli kwater prywatnych. Jeden z nich miał sprawdzić pochodzenie gości. Gdy okazało się, że przyjechali z rejonu objętego epidemią, mieszkaniec odmówił ich przyjęcia. Dodatkowo powiadomił urząd powiatowy i Ordnungsamt. Jak poinformował rzecznik powiatu Achima Froitzheima, ta „sytuacja pokazuje, że wynajmujący kwatery i hotelarze są bardzo uważni i dobrze działa przepływ informacji. Przemysł turystyczny nad Morzem Bałtyckim cieszy się z rozpoczęcia sezonu. „Chcemy jednak, aby nasi mieszkańcy pozostali zdrowi, a nasi goście mogli także zdrowi po urlopie opuścić ten region”. Według aktualnie obowiązujących przepisów turyści nie mogą wjeżdżać do Meklemburgii-Pomorza Przedniego, jeśli pochodzą z okręgu lub miasta, w którym liczba nowych zakażeń na 100.000 mieszkańców była większa niż 50 w ciągu ostatnich siedmiu dni przed wjazdem ■ W efekcie nieodpowiedzialnego zachowania turystów z południa Polski kilkadziesiąt osób w Rewalu zostaje na kwarantannie w hotelu ■ 27-latek zabił swoją babcię. Zadał jej kilka ciosów nożem. Do tragedii doszło w Stuchowie, wsi położonej na terenie gminy Świerzno w powiecie kamieńskim. Mężczyzna, będący pod wpływem narkotyków zabił nożem swoją babcię. W postępowaniu przygotowawczym sąd dzisiaj zastosował areszt tymczasowy na okres 3 miesięcy ■ Informujemy, że w Porcie Rybackim (Dziwnów, ul. Osiedle Rybackie 16K) rozpoczął swoją regularną działalność handlową Sklep Rybny „Miruna”. Można go znaleźć na parterze budynku Zarządu Portu tj. w specjalnym miejscu, które projektanci tego obiektu, przewidywali właśnie na tego typu sklep. W ofercie są ryby świeże ■ Urokliwe i widokowe klify, lecz niedostępne dla turysty na rowerach ■ Mateusz Stodulski – radny Gminy Kamień Pomorski z Klubu „Ziemia Kamieńska” składa mandat W gminie Kamień Pomorski w okręgu wyborczym nr 9 w Kamieniu Pomorskim prawdopodobnie na jesieni tego roku odbędą się wybory uzupełniające do Rady Miejskiej Kamień Pomorski. Mateusz Stodulski w Wyborach Samorządowych w 2018 roku wybrany został w skład Rady Miejskiej Kamień Pomorski z listy „Nasza Gmina Nasz Powiat” w Okręgu Wyborczym nr 9 w Kamieniu Pomorskim. Radny składa mandat z uwagi na zmianę miejsca zamieszkania ■ W Międzyzdrojach sieć Plusa uruchamia nowoczesną czwartą generację telefonii komórkowej ■ Zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Stan na godz: 8:00. Informujemy, że na terenie województwa zachodniopomorskiego mamy kolejne przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2:­­­­ Szczecin – starszy mężczyzna. W sumie liczba osób zakażonych koronawirusem: 554/19 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe) - informuje Małgorzata Kapłan rzecznik prasowy WSSE w Szczecinie ■ Głowa piosenkarza z gabinetu Figur Woskowych w Międzyzdrojach, powróciła na swoje miejsce ■ W sobotę pan Jerzy płynął jachtem z Dziwnowa do Świnoujścia. Na morzu, koło wiatraka popsuł mu się jacht. Walczył, by nie zepchnęło go na ląd. Było bardzo niebezpiecznie. - Płynąłem z Dziwnowa –opowiada nam pan Jerzy – ustawiłem autopilota. Wszystko było OK., dopóki nie wpłynąłem do Świnoujścia. Na wejściu do Świnoujścia zaczęło coś mi tam zgrzytać, syczeć i sprzęt przestał działać. Całe szczęście, że miałem silnik i silnikiem odpychałem się, żeby mnie nie zepchnęło na ląd. Odpychałem się i odpychałem. Na szczęście mam system łączności z Kapitanatem. Powiadomiłem Kapitanat, że straciłem ster i proszę o pomoc SAR-u. Chłopaki przyjechali i mnie tu przyciągnęli – relacjonuje już po zakończonej szczęśliwie akcji pan Jerzy.■ "Sezon 2020 w Międzyzdrojach uważam za otwarty!” - tym słowami oraz gwizdkiem ratowniczym rozpoczął swą konferencję prasową z mediami Burmistrz Mateusz Bobek. Konferencję zorganizowano na plaży w Międzyzdrojach i była ona kolejnym etapem kampanii promującej lato 2020 w Międzyzdrojach. Kampania pod hasłem „Między nami Międzyzdroje ■